wtorek, 29 listopada 2011

Wonder Gloss + nalepki


Na początek o lakierze Wonder Gloss nr 14 Doll. Zaaplikowałam dwie warstwy ale do całkowitego krycia potrzebne są raczej trzy, schnie w normie. Za 9 ml zapłaciłam 12zł. Kupiłam go ponieważ bardzo podoba mi się ten odcień i nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tą firmą.
Przez cały dzień w moim pokoju jest ciemno, ciężko zrobić w miarę wyraźne zdjęcia ale staram się jak mogę.



Naklejki dostałam jako gratis do zamówienia stempelkowego. Wyglądają bardzo obiecująco jednak w praktyce to masakra. Nie dadzą się podważyć niczym i drą się przy zetknięciu z czymkolwiek. Nie jest to udany mani ale nie mam już dziś czasu zabierać się za kolejny, po jutrzejszych zajęciach pewnie zmaluje coś nowego. Chociaż pazurki nie wyglądają źle bez dużego przybliżenia;)

 
;)

niedziela, 27 listopada 2011

Zakupy

Nie mam żadnych nowych pazurków ale pokaże Wam swoje ostatnie nabytki, będzie wiadomo czego się mniej więcej spodziewać w najbliższych postach. 

Na początek seria limitek, jak mogłam się na coś nie skusić. Wybrałam:
-essnece Vampires Love- 04 the dawn is broken
-essence Vampires Love- 02 into the dark
-Catrice Big City Live- C02 Berlin
-Catrise Big City Live  C03 Sydney

Przyznam, że bardziej podoba mi się limitka essence, a najbardziej 04 the dawn is broken. Genialne krycie i konsystencja, pewnie dokupię jeszcze nr 03 true love.







Kupiłam też kilka innych lakierów. Blaszki oraz lakiery do odbijania wzorków zamówiłam u tego sprzedawcy.
;)

sobota, 26 listopada 2011

TAG: Subiektywny przegląd przystojniaków

Przyszła pora i na mnie, dawno nie umieszczałam żadnego tagu, a ten bardzo mi się spodobał i z przyjemnością przeglądałam go na Waszych blogach:)
Zaczynamy, lista nie jest stworzona hierarchicznie.

1. Jude Law- za jego rolę w filmie "Wzgórze nadziei", oglądałam go chyba 5 razy i za każdym razem wzbudzał we mnie przeogromne wzruszenie.

2. Riccardo Scamarcio- nie mogłam oderwać od niego wzroku w filmie "Trzy metry nad niebem" (Tre metri sopra il cielo) z 2004 roku.

3.  Adrien Brody- za to, że po prostu jest i wystąpił w tylu niesamowitych filmach. 

4. Diego Luna- po obejrzeniu "Dirty Dancing 2" utkwił mi na długo w pamięci.

5. Ajay Devgan- podoba mi się najbardziej z czołowych aktorów Bollywood.

6.  Piotr Rogucki - za głos i muzykę, którą tworzy.

7. Sebastian Karpiel- Bułecka- przystojny facet, a do tego góral:)

8. Colin Firth- lubię go za jego role w przeróżnych filmach.

9. Ryan Gosling- ma w sobie "coś":)


10. Nicolas Cage- mam do niego sentyment z czasów dzieciństwa.
Znalazłoby się ich jeszcze kilku i na pewno o kimś zapomniałam.

Do zabawy zapraszam wszystkie blogerki, które mają na to ochotę.

czwartek, 24 listopada 2011

stepmelkowe koła


Butterfly  maxima nr 17 - cena 5,00zł za 11 ml, kupiony na jednym z bazarów. Krycie dwie grubsze warstwy, schnie migiem, konsystencja do malowania idealna. Mam go już po raz drugi na paznokciach i myślę, że nie ostatni. Cudna grubaśna, szklana buteleczka. Motyw okręgów z blaszki essnece, do odbicia wzorków wykorzystałam czarny lakier safari oraz burgund miss sporty.


;)

poniedziałek, 21 listopada 2011

Musztardowy



Dawno nic nie pisałam ale to nie z powodu mojego lenistwa. Dopiero dziś miałam okazje skorzystać z "normalnego" aparatu. Zdjęcia zrobiłam oczywiście swoim aktualnym pazurkom. Pierwszy raz pomalowałam je na kolor tzw. musztardowy- jednak sam w sobie wyglądał trochę na takiego brzydala więc dodałam mu flejksy. Lakier Safari mnie nie zawiódł, dwie warstwy, schnie w normie a co do numeru to chyba 30 ale nie jestem co do tego pewna:)
 
Na koniec pochwalę się swoją wygraną u vexgirl. Szczerze to straciłam już nadzieję na ich otrzymanie ze względu na straasznie długi czas oczekiwania na wysłanie paczki, dostałam nawet wiadomość od innych dziewczyn, które obawiały się, że rozdanie było fikcją. Jednak paczka przyszła, a pędzle tej firmy polecam z czystym sumieniem- są tak mięciutkie i delikatne, że moje stare pędzle poszły w odstawkę. 
Pozdrawiam Was i trzymajcie kciuki żeby jutrzejszy zakup mojego własnego aparatu zakończył się sukcesem:)

piątek, 4 listopada 2011

Pazurkowe kwiatki przy użyciu sondy

Kwiatuszki powstały przy użyciu sondy- kropka obok kropki w kółeczku i mamy listki, potem jeszcze jedna na środek i gotowe.  Mam tylko jedną sondę o dużej i małej kuleczce na końcach i całkowicie mi ona wystarcza. Za bazę posłużył mi lakier Rimmel nr 170 "lively lilac" i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, dwuwarstwowiec o idealnym pędzelku.
Skróciłam ostatnio pazurki ale już zdążyły znacznie odrosnąć- rosną jak szalone, a najbardziej nie lubię właśnie piłowania ich. Miałam wielką ochotę zrobić z nich migdały jednak się nie zdecydowałam, ostatnim razem jak je tak spiłowałam zaczęły się łamać ale nie wiem czy to przez to.
Przez najbliższy okres posty mogą pojawiać się rzadziej nad czym ubolewam ale niestety mam utrudniony dostęp do aparatu, a bez niego ani rusz.
;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wystąpił błąd w tym gadżecie.