Dawno nic nie pisałam ale to nie z powodu mojego lenistwa. Dopiero dziś miałam okazje skorzystać z "normalnego" aparatu. Zdjęcia zrobiłam oczywiście swoim aktualnym pazurkom. Pierwszy raz pomalowałam je na kolor tzw. musztardowy- jednak sam w sobie wyglądał trochę na takiego brzydala więc dodałam mu flejksy. Lakier Safari mnie nie zawiódł, dwie warstwy, schnie w normie a co do numeru to chyba 30 ale nie jestem co do tego pewna:)
Na koniec pochwalę się swoją wygraną u vexgirl. Szczerze to straciłam już nadzieję na ich otrzymanie ze względu na straasznie długi czas oczekiwania na wysłanie paczki, dostałam nawet wiadomość od innych dziewczyn, które obawiały się, że rozdanie było fikcją. Jednak paczka przyszła, a pędzle tej firmy polecam z czystym sumieniem- są tak mięciutkie i delikatne, że moje stare pędzle poszły w odstawkę.
Pozdrawiam Was i trzymajcie kciuki żeby jutrzejszy zakup mojego własnego aparatu zakończył się sukcesem:)








