Nigdy nie byłam wielką miłośniczką metody wodnej, głównie ze względu na problem zmywania skórek, palców i wszystkiego co zostaje po takiej zabawie. No ale pooglądałam kilka stepów z cudnymi wzorami i kolorami i postanowiłam się jednak "popaciać". Wymarzyłam sobie jakiś efektowny, regularny wzór, a wyszedł całkowity nieład - co też ma swój urok. Nie wiem od czego to zależy, że niektóre lakiery ładnie rozlewają się po całej tafli wody, inne nie, pozostawiając tylko gęstą kroplę. Zmywania nie miałam aż tak dużo, bo "obkleiłam się wcześniej taśmą" ale skórki i tak były ciężkie do opanowania.
Dostałam dziś przesyłkę od firmy Golden Rose z kilkoma nowościami do przetestowania i muszę Wam powiedzieć, że zapowiada się coś bardzo interesującego.
;)


