Podobno burgund ma być królem tej jesieni. Do tej pory raczej go unikałam, kojarzył mi się z czymś całkowicie na nie. Sama się sobie dziwię, że zmieniłam zdanie, podoba mi się niesamowicie na paznokciach, pasuje wszystkim i do wszystkiego. Może dlatego mnie zauroczył - bo mam już troszkę dosyć pasteli, po które sięgałam ostatnio bardzo często. Nadszedł czas zmian zarówno w kolorach jak i pewnie zauważyłyście w kształcie i długości pazurków.
Lakier o pięknym odcieniu burgunda to Golden Rose Rich Color nr 30. O tej serii już wspominałam, oczywiście dalej jestem z niej bardzo zadowolona, krycie jedna warstwa przez co schnie szybko, super duży pędzelek, którym na krótkich paznokciach maluje mi się równie dobrze. Mogłam zrobić jego zdjęcie solo ale jakoś nie zdążyłam bo dodałam jeszcze jedną warstwę topperu essence nr 09 copper'ize me!
Musiałam skrócić paznokcie i chyba wracam do dawnego kształtu.
;)







































