Holografic shine od Eveline. Lubię go za to, że efekt holo nie jest bardzo intensywny, fajnie się mieni, dobrze się go rozprowadza i bardzo prosto maluje, super kryje lekkie niedoskonałości.
Chciałam pokazać jak się mieni, ale pogoda okropna, słońca brak i mój aparat chyba jest zbyt kiepski do tego, bo zamiast błysku wyszły białe plamy. Pokaże Wam jeszcze swoje naturalne paznokcie, pokryte tylko utwardzaczem. Niepomalowane wyglądają troszkę na takie łopatki:D Wcześniej długo nosiłam tzw. migdały ale mi się znudziły.


