piątek, 30 listopada 2012

W kratkę

Lubię motyw kratki, możemy z nią stworzyć mani wedle naszych upodobań, zmieniając kolory i układ pasków. Jakiś czas temu pokazywałam Wam niebieską, grubą kratę - tu; dziś przyszła pora na bardziej delikatną krateczkę. Baza to lakier Golden Rose nr 206, dwie warstwy, bardzo często po niego sięgam, idealnie sprawdza się jako subtelne tło, swatches - tu. Następnie długim, cienkim pędzelkiem i lakierami GR Rich Color nr 10 i 30 namalowałam paski. Całość oczywiście utrwaliłam top coatem.
;)

czwartek, 29 listopada 2012

Zainspiruj się naturą - krajobrazy

O tydzień spóźniona przychodzę z kolejnym tematem akcji - zainspiruj się naturą. Mam za to dwa zdobienia do pokazania. Tydzień krajobrazów był dla mnie chyba najtrudniejszy z racji tego, że nie mam wielkich zdolności do malowania. Jak już coś zmaluję to raczej lakierami, tak też było w tym przypadku, farbki akrylowe mi nie leżą, a przynajmniej te, które posiadam są za rzadkie.
Zrobiłam też drugi mani, ze stempelkami, których odbijanie idzie mi troszkę lepiej:). Oba zdobienia to typowo jesienne krajobrazy.
Jeśli macie ochotę zobaczyć prace innych dziewczyn zapraszam tutaj.
;)

piątek, 23 listopada 2012

Creme Brulee&Jolly Jewels 103

Taki oto duet zagościł dziś na moich paznokciach. Creme  Brulee nr 11 z serii Golden Rose Selective oraz Jolly Jewels nr 103. Zacznijmy od tego pierwszego, kupiłam na wypróbowanie jeden lakier z tej serii i jestem oczarowana, kolorek jest cudowny, w mój gust trafiony idealnie, na pewno będzie często u mnie na pazurkach zarówno sam jak i ze zdobieniami. Cena to 6,90zł w sklepie on-line ale ja płaciłam 9,90zł na stoisku Golden w stacjonarnym sklepie. 6,90zł za 16 ml i tak przyzwoity lakier to coś na co warto zwrócić uwagę. Wiem, że sporo osób zarzuca firmie, że zgapiła wygląd buteleczki od OPI, mi osobiście jakoś bardzo to nie przeszkadza, o ile buteleczka nie jest identyczna, nakrętka już tak, nie mniej jednak elegancko się prezentuje. Dużym plusem jest wydłużona szyjka, dzięki której lakier szybko nie wyschnie i mniej prawdopodobne, że zalejemy ją - co mi często się zdarza. Konsystencja jest świetna, bardzo przyjemnie aplikuje się lakier, nie ma mowy o zalaniu skórek, bardzo pomocny jest w tym też pędzelek - mniejszy niż ten z serii Rich Color ale troszkę większy od tych poprzednich GR. Myślę, że teraz wszyscy będą zadowoleni - Ci z mniejszą i większą płytką:) Zresztą zobaczcie same:
Jestem ciekawa innych kolorków, na pewno coś dokupię ale będę musiała znaleźć jakiś sklep z cenami producenta, nie rozumiem dlaczego ten w którym byłam miał tak zawyżone ceny, a był to sklep z szyldem Golden Rose w którym są tylko i wyłącznie artykuły tej firmy. Co do schnięcia to bardzo ładnie wysycha, a warstwy jakie możecie zobaczyć to zdjęciach to dwie cienkie. Gdybym zaprzestała tylko na tym kolorze nałożyłabym pewnie jeszcze trzecią warstwę ale miałam inny plan na ten mani.
Na końcówki nałożyłam jeszcze Jolly Jewels nr 103, który podoba mi się o wiele bardziej od tego wczorajszego - bezbarwna baza z różowymi hologramami i złotym, brokatowym pyłkiem.Wiem, że część dziewczyn nie oszalała na punkcie Jolly, a tu zewsząd tylko pazurki z tą serią ale co zrobić, sama pewnie poświecę jeszcze ze dwie notki tym lakierom:D
;)

czwartek, 22 listopada 2012

Golden Rose Jolly Jewels nr 107 - recenzja

Nowa seria lakierów Golden Rose - Jolly Jewels zyskuje coraz więcej zwolenniczek. Która z nas oprze się takim błyskotkom. Jak zapewnia producent: "Nowa seria lakierów JOLLY JEWELS sprawi, że malując paznokcie, staniemy się jednocześnie posiadaczkami najpiękniejszej biżuterii...Receptura lakierów JOLLY JEWELS zawiera bowiem mnóstwo mikroskopijnych cząsteczek specjalnie spreparowanego brokatu i miliony lśniących brylantowo drobinek przypominających drogocenne kamienie szlachetne. Połyskują one na paznokciach niczym brylanciki, sprawiając, że biżuteria staje się zupełnie zbędnym dodatkiem. Do wyboru mamy wszystkie najmodniejsze kolory karnawału – w wersji jednolitej albo wielobarwnej, harmonijnie łączącej w jednej buteleczce drobinki w różnych tonacjach."
Zacznijmy od buteleczki - cieszę się, że firma znów postawiła na ten sam rodzaj opakowania jak w przypadku lakierów Rich Color - są to moje dwie ulubione serie lakierów GR. Cena to 12,90 do kupienia w sklepie internetowym lub stoiskach z kosmetykami firmy. Co prawda ja się troszkę rozczarowałam bo wybrałam się do firmowego stosika Golden w moim mieści i płaciłam tam 14,90 za Jolly Jewels co moim zdaniem jest za drogo. Myślę, że kwota 10zł byłaby bardziej trafiona ale nie nam o tym decydować. Nr 107 to niebieskie drobinki, brokat i srebrny brokat zatopione w bezbarwnej bazie, jest ich bardzo dużo, dwie warstwy dają pełne krycie, jeśli chcielibyśmy użyć lakieru jako toppera na jakiś bazowy kolorek mogłoby być odrobinę za dużo tych drobinek. Schnie szybko. Zalecałabym dodać jeszcze top coat jako wykończenie. O trwałości się nie wypowiem, przyznam szczerze, że nawet dla mnie aktualnie takie paznokcie to troszkę za dużo błyskotek ale na pewno w święta i sylwester zaszaleję:)
Jeśli sam lakier wydaje nam się zbyt rzucający się w oczy możemy pomalować paznokcie np. półprzeźroczystym lakierem do frencha i Jolly Jewels nałożyć tylko na końcówki. Ogólnie jestem zadowolona z tej serii, świetna sprawa na nadchodzące święta i karnawał. Wkrótce napisze jeszcze o wersji drobinkowej zatopionej w kolorowej bazie. A Wy macie już swoje ulubione numerki tych lakierów? Widziałam, że sporo ich na blogach.
Dziękuje firmie Golden Rose za możliwość przetestowania lakieru. 
;)

Wyniki rozdania nr 3

Rozdanie zakończone więc pora wylosować zwyciężczynie:) Gratulacje dla Złotej Pigmejki, bo to właśnie do niej powędrują nagrody. 
Dziękuje wszystkim za wzięcie udziału, chciałabym nagrodzić Was wszystkie za tworzenia blogspotowego świata ale niestety nagroda jest tylko jedna.
;)

niedziela, 18 listopada 2012

Stempelkowy misz masz

Niby przypadkowe wzorki ale czy na pewno? Jednak starałam się zachować jakiś styl w tym nieładzie, który nieskromnie powiem, że bardzo mi się podoba i noszę go już kilka dni, spoglądając często na pazurki:) Zaczynając od początku - nałożyłam kilka odcieni lakierów przy pomocy gąbeczki mieszając je ze sobą i w przypadkowy sposób cieniując na płytkach paznokci. Nakładanie lakierów w ten sposób ma jedną wielką zaletę- mamy cieniutką warstwę, która schnie migiem więc od razu możemy zabrać się za stemple. Wzorki jak widać różne, co kto lubi. Taki mani zawsze wyjdzie troszkę inny ale to jest w tym najlepsze.
Przypominam również o moim rozdaniu do którego możecie zgłaszać się jeszcze przez 2 dni - rozdanie
;)

środa, 14 listopada 2012

Zainspiruj się naturą - żywioły

Z wszystkich czterech żywiołów postawiłam na ogień. Rozżarzone ogniki na moich paznokciach:) Na początek wykonałam cieniowanie lakierami - Sensique Fantasy Glitter nr 215, Eveline Happy Colours nr 628 i  Sensique Nature Code nr 266. Następnie przy pomocy sondy i czarnego lakieru KOBO namalowałam czarne ogniki na których znów przy pomocy gąbeczki nałożyłam niewielką ilość Sensique 215 - nadmiar lakieru odcisnęłam na kartce dzięki czemu na gąbeczce został pomarańczowy brokat, który dał efekt złotych iskierek. Myślę, że taki mani spodoba się niejednej diablicy:D
Jeśli macie ochotę zobaczyć prace innych dziewczyn zapraszam tutaj.
;)

niedziela, 11 listopada 2012

Gościnnie z Węgier

S he stylzone nr 20 - kupiłam go niedawno podczas wyjazdu na Węgry. Jego cena to ok. 10 zł. Żałuje, że nie ma u nas tych lakierów bo kolorki mają ciekawe, a do tego cudne, nowoczesne buteleczki. Pędzelek raczej z tych małych ale fajnie się nim maluje. Półprzeźroczysty o rzadkiej konsystencji. Sam odcień jest cudowny - różowy, kobiecy, porcelanowy. Pewnie świetnie sprawdziłby się do frencha. Ja jednak wolę widzieć go solo, nałożyłam trzy warstwy, końcówki wciąż są widoczne ale nie przeszkadza mi to, bo właśnie o taki efekt chodzi przy tego typu lakierach. 
Bardzo dobrym pomysłem firmy jest nalepka na nakrętce i buteleczce dzięki której możemy mieć pewność, że kupujemy nie otwierany wcześniej lakier. 
;)

czwartek, 8 listopada 2012

Zainspiruj się naturą - zwierzęta

W tym tygodniu akcji nie byłam jakoś bardzo oryginalna i postawiłam na cieniowaną zebrę. Lakiery jakich użyłam jako bazy to zaczynając od najjaśniejszego - Catrice nr 830 Salmon&Garfunkel, Simple Beauty nr 316 i Golden Rose Rich Color nr 06, dzięki któremu możemy dostrzec na pazurkach złoty shimmer. Zebry nie chciało mi się malować samej skoro mam do tego blaszkę nr H10, a do odbicia wzorku użyłam lakieru Golden Rose nr 353, zależało mi żeby wzorek nie był, aż tak wyraźny dlatego wzięłam do tego zwykły, średnio napigmentowany lakier. Powyżej zdjęcie w sztucznym świetle, poniżej w pochmurnym dziennym;)
 
Jeśli macie ochotę zobaczyć prace innych dziewczyn zapraszam tutaj.
;)

poniedziałek, 5 listopada 2012

Subtelnie

Miałam ochotę na coś bardziej stonowanego i kobiecego. Różowa baza to lakier przywieziony z Węgier - Aden Cosmetics o nieznanym numerku, bliżej pokaże Wam go innym razem. Na końcówki gąbeczką nałożyłam srebrny Golden Rose Rich Color nr 20, a na całość niewielką ilość essence Vampires Love nr 04 The Dawn Is Broken. Na koniec wzorek z blaszki E23 i top coat Sally Hansen. 
Kupiłam dziś żarówki z białym światłem bo słońce zbyt rzadko wychodzi zza chmur;) Wydaje mi się, że zdjęcia w sztucznym świetle w najbliższym czasie będą korzystniejszą opcją. 
 ;)

sobota, 3 listopada 2012

Nietoperki

Jesienno - Halloweenowy mani. Lakiery nakładałam na silikonową gąbeczkę i przykładałam do paznokci. Użyte emalie od końcówek zaczynając - Catrice 660 I am A Star, essence nr 116 gorgeous bling bling, Ingrid nr 371 i mało widoczny Golden Rose nr 206. Nietoperki odbite z blaszki H17.
;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wystąpił błąd w tym gadżecie.